Juwenalia Politechnika [RELACJA]

0
70

Mamy dla Was relację z Juwenaliów Rzeszowskich, które odbyły się w dniach 9-10 maja.

Dzień pierwszy rozpoczął koncert grupy MRZONKI. Zespół pochodzi z Mielca i gra muzykę w stylu cold wave i alternatywnego rocka. Na pierwszy ogień poszedł kawałek „Śnieg” – ciężki w brzmieniu melancholijny utwór. Następna piosenka była już energetyczna z ciekawym dodatkiem psychodelicznego saksofonu. Po tych doznaniach zespół postanowił nieco zwolnić i zagrali piosenkę „Koniec świata”, która wprowadziła lekki rodzaj zadumy, który idealnie zgrał się kropiącym z nieba deszczem. Na tym utworze zespół zakończył swój występ.
Zaraz po nim na scenę wszedł OTSOCHODZI i studenci zaczęli bujać się w hip – hopowym rytmie do takich kawałków jak „O my god”. Przy utworze „Nagrania (00:37)” do refrenu: „nic mnie tak nie reprezentuje, jak moje nagrania” włączała się żywiołowo publiczność. Następnie utwór „Nowy kolor” został od początku do końca odśpiewany przez samą publiczność. Artysta ze sceny zapowiedział również swój nowy singiel, który zostanie wydany przez Asfalt Records.
Jako kolejna atrakcja wieczoru pojawił się krakowski zespół Mikrokosmos, który prezentował energiczną, skoczną muzykę, czym porwał studentów do szalonego tańca.
Po krakowiakach we władanie scenę objął wyczekiwany NOCNY KOCHANEK, przyciągając tłum studentów i wykonał swoje największe kawałki. Lider miał świetny kontakt z publicznością, która energicznie reagowała na jego poczynania. Publiczność poszła w ostre pogo pod sceną. Wielu pogubiło buty. Artysta powspominał też w kilku krótkich słowach swoją studencką przeszłość.
Na zakończenie całej imprezy w dniu pierwszym na pełnej petardzie pojawili się Piękni i młodzi ze swoim największym przebojami, czyli „Niewiara”„Ona jest tak cudowna” oraz „Spać z Tobą”, a zakończyli piosenką „Jedno słowo”.

W drugim dniu jako pierwszy na scenie pojawił się KALI. Muzyk rozpoczął kawałkiem „30 KMH”, zaraz potem zaprezentował po kolei utwory: „Tu gdzie żyjemy”, „Sól” i „Ucieczka do raju”.
Po występie rapera przyszedł czas na GRUPA MADE. Przyniosła ze sobą bluesowo – rockowy klimat. W ich muzyce można było wyczuć inspiracje grającym tego samego wieczoru zespołem Lady Pank.
Następnie pojawiła się DARIA ZAWIAŁOW i zaśpiewała takie utwory jak „Nie dobiję się do ciebie” „Pistolet” oraz „Król Lul”. LADY PANK zaprezentował swoje stare dobre i znane przeboje jak „Kryzysowa narzeczona” oraz „Mniej niż zero”, w które całkowicie zaangażowała się studencka brać. Na zakończenie zagrał HAPPYSAD. Grupa zaprezentowała takie kawałki jak „Bez znieczulenia” czy ,,W piwnicy u dziadka” (zapowiedzieli też ze sceny nowy album).

Ostatniego dnia zabawę zainicjował występ PALUCH -a, rozgrzewając publikę w hip – hopowym rytmie. Zapowiedział również ze sceny swój nowy singiel „OPUS DEI”, który ukaże się już 17 maja.
OTAVA YO wzbudził niemałą ciekawość, gdyż jest to rosyjski folkowy zespół. Prezentują energiczne słowiańskie rytmy, które w takim kawałku jak „Yablochko” same porywają do tańca i radosnych śpiewów wraz ze społem.
Po słowiańskich klimatach znów zagościł hip – hop za sprawą O.S.T.R.-ego, który mocno zakręcił publiką.
Po nim wystąpił KRZYSZTOF CUGOWSKI wraz z zespołem Mistrzów, w którego skład wchodzą: Jacek Królik, Cezary Konrad, Robert Kubiszyn, Tomasz Kawłak. Koncert, który dali na rzeszowskich juwenaliach jest jednym z występów wchodzących w skład wyjątkowej trasy „50 lat na 100 proc.” z okazji złotego jubileuszu pracy scenicznej, jaki obchodzi Krzysztof Cugowski.
Na koniec wystąpił SŁAWOMIR, dając rocko – polowe show. Studenci tańczyli jak szaleni.

Należy też wspomnieć, że przez całe trzy dni między występami poszczególnych zespołów, zapowiadający ich konferansjerzy zachęcali do odśpiewania hymnu juwenaliów, czyli „Juwenalia, juwenalia, kto nie pije ten kanalia”, co też radośnie i z wielkim zapałem studenci czynili.

Podsumowując te trzy dni juwenaliów, były przepełnione szerokim mixem muzycznym od rocka po disco polo i każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Studenci mimo zmiennej pogody dopisali i pokazali, że potrafią się bawić w każdych warunkach.